Trylogia Greya- moje przemyślenia

Tak skończyłam Greya :) Przykro się robi jak kończysz czytać książkę, która naprawdę ci się podobała. Ale jest pocieszenie w tym przypadku, we wrześniu wyjdzie kolejna książka o Greyu :) Już nie mogę się doczekać :)

Nie będę pisać kolejnych recenzji, bo każdy chyba już wie o czym jest ta książka (albo myśli, że wie ) Chciałabym napisać co myślę po przeczytaniu całej trylogii i co myślałam w trakcie.

Jak wiecie ja zauroczyłam się tą historią. Pytanie, które zadają media Dlaczego ta opowieść tak spodobała się wielu kobietom. Po przeczytaniu całej trylogii, stwierdziłam, że jest to typowa  historia o pewnym chłopaku buntowniku, skrywającym swoją prawdziwa naturę  i szarej myszce, której oczywiście udało się  sprowadzić go na dobrą drogę i zwalczyć demony przeszłości, które w nim siedzą (np. jak w szkole uczuć). Widzicie jest dziewczyna, która spędza większość czasu sama, czytając książki, ma tam jedną przyjaciółkę. Jest nieśmiała i ma niską samoocenę. On jest buntownikiem, pewnym siebie, może nawet zbyt pewnym. Ma świadomość tego, że jest przystojny i działa na kobiety. A mężczyznach, zbudza szacunek. Po prostu typowa młodzieżowa historia, tyle, że tym razem napisana dla dorosłych :) Myślę, min. dlatego ta historia spodobała się kobietom. Mi podobają się takiego typu historie. Jest tam pełno scen erotycznych, dlatego tak „wstrząsnęła światem zewnętrznym”. Trochę szkoda, bo historia jest bardzo fajna, a nie których może to zniechęcić.

Podczas czytania książek zastanawiałam się jak przedstawia kolejne części. Które sceny wybiorą, a z których zrezygnują. Film oparty na pierwszej części spodobał mi się, ale po przeczytaniu 50 twarzy Greya stwierdziłam, ze ważnych scen pominięto, a nie które zostały całkiem inaczej przedstawione. Może gdyby bardziej reżyserka trzymała się wersji książkowej, ludziom bardziej spodobał by się film. Podając przykład, zmienionej sceny. Scena w której Ana leży w łóżku wyczerpana po sexie z Christianem i śpi. Grey zaczyna się przed nią zwierzać z przeszłości. W filmie pokazane jest w ten sposób, ze ona zasnęła i nic nie słyszała, a w książce jest jednak rozmawiają i wiadome jest, że Anastazja dowiaduje się czegoś o swym tajemniczym ukochanym i uświadamia sobie dlaczego jest taki jaki jest. Tak naprawdę, żeby do końca zrozumieć film trzeba przeczytać książkę. Ale od zawsze wiadome jest, że książka jest lepsza od filmu :) Przykład sceny, która nie pojawiła się w filmie, a moim zdaniem jest znacząca. Christian z Aną jadą autem, z iPada zaczyna lecieć jakaś piosenka. Okazuje się, że to piosenka wrzucona przez byłą uległa. Anastazja dowiaduje się wtedy, że ich układ został przerwany min. przez to, że ona chciała coś więcej. Na ty etapie książki wiemy już, że Panna Steel także chce coś więcej od Pana Greya. A jednak on dalej tkwi w tym „związku”. A z innymi jak tylko żądały czegoś więcej zrywał. Ta scena pokazuje, że coś jednak zawładnęło Christianem, nie potrafi już kontrolować swoich uczuć :)

Książka chwilami mnie pozytywnie zaskakiwała np. inaczej sobie wyobrażałam pojawienie byłej uległej, czy w trzeciej części wątek z szefem Any.

Jestem bardzo ciekawa kolejnej części (o ile można ją tak nazwać, ponieważ będzie to pierwsza część książki przedstawiona oczami Greya). Zanim skończyłam czytać trzecią część, twierdziłam, ze  autorka trochę, źle robi zdradzać na tak szybko naszego tajemniczego Greya, mogła by napisać 4 część ich związki. Chętnie się dowiem jak radzą sobie w roli rodziców. No bo przecież życie nie kończy się, gdy weźmiesz ślub i urodzisz dzieci. Dopiero wtedy zaczyna się dziać :) Mam nadzieję, że Pani E.L. James, cos jeszcze tam wymyśli kiedyś. Ale przyznam szczerze, że zaintrygowała mnie zakończeniem trzeciej części i strasznie ciekawa części dalszej… (kto przeczytał wie co znajduje się na ostatnich stronach Powieści :) )

3 Komentarze

  1. Nie jestem fanką historii o Greyu, zawsze wydawała mi taka płytka i niewzbudzająca refleksji życiowych, ale z mojej ciekawości literackich debiutów, przeczytam :) Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.