Domowe SPA- Ogórek

W dzisiejszym domowym SPA, biorę pod lupę swierze ogórki. Jakie cuda może zdziałać dla naszej skóry? Tego właśnie spróbuje się przekonać

1. Maseczka z ogórka

1 mały ogórek (lub pół ogórka dużego)

1 białko

1 łyżka mąki ziemniaczanej

odrobinę soku z cytryny

Ogórek umyć i zetrzeć na tarce. Wymieszać z innymi składnikami. Nałożyć na twarz na ok 20 min. Po czym zmyć. Maseczka działa nawilżająco, odświerzająco, rozjaśniająco, wygładzająco.

Moje Doświadczenie.

Pierwsze wrażenie było kiepskie . Jak nakładałam ją na twarz wszystko zaczęło mi ciekać i cała byłam ubrudzona. Pomyślałam, że robię ją ostatni raz. Za dużo ciapania. Ale, gdy zmyłam ja po tych 20 minutach. Było wielkie WOW. Skóra rzeczywiście była miękka, gładka i rozjaśniona. Mimo, że źle i nie przyjemnie się ją nakłada na pewno po takich rezultatach nie raz ją sobie wykonam :)

2. Plastry ogórka na oczy

Wystarczy ukroić da plastry ogórka i przyłożyć je na oczy. trzymać przez ok. 15-20 minut. Plastry sprawiają, ze spojrzenie jest ożywione, zmniejszają opuchliznę i cienie pod oczami.

Moje doświadczenie

Niestety ja nie potrafię leżeć przez 20 minut z zamkniętymi oczami nie śpiąc, więc ciężko mi wykonać taki zabieg :) W każdym razie wypróbowałam ten sposób. I faktycznie spojrzenie jest  żywsze, świeże, na pewno opłaca się poleżenie z takimi plastrami :) Nie wiem czy zmniejszą cienie pod oczami, ale to powinnam zauważyć po kilku zabiegach z plastrami :)

3. Tonik ogórkowy

Zetrzeć ogórka na tarce o małych oczkach. Dobrze odcisnąć sok. Stosować do przemywania przebarwień i piegów na twarzy i dekolcie, najlepiej dwa razy dziennie. Tonik rozjaśnia, odświeża oraz łagodzi stany zapalne skóry.

Moje doświadczenie

Ja chyba pokochałam to warzywo jako kosmetyk do mojej twarzy. On naprawdę rozjaśnia cerę, zmiękcza i wygładza skórę.

4. Maseczka na włosy

1/2 ogórka
1 jajko
1 łyżka miodu
1 łyżka oleju/oliwy

Ogórek zetrzeć na tarce, wymieszać z pozostałymi składnikami. Nałożyć na włosy na 10 minut po czym spłukać i umyć głowę.

Moje doświadczenie

Włosy stały się delikatne, miękkie. Wręcz jedwabiste. Duża zasługa tu pewnie jajka,bo kiedyś robiłam tę sama maskę tylko bez ogórka i też takie były. Zawsze słyszałam, ze białko ma bardzo dobry wpływ na włosy, ale nigdy z tego nie korzystałam Ale teraz na pewno zacznę częściej używać tego typu masek.

Małe zakupy po odwiedzinach na policji…

Po wizycie na policji o której opowiadałam  we wcześniejszym wpisie. Postanowiliśmy pojechać z mężem na zakupy,( kupić sobie spóźnione prezenty na rocznice. A że stwierdziliśmy, że brakuje nam ciuchów. A konkretnie: chciałam mężowi kupić spodnie, a on mi płaszczyk. Mąż faktycznie kupił spodnie, ale ja żadnego płaszczyka nie znalazłam. ale za to natrafiłam na spodnie, które chciałam sobie kupić na zimę, czyli jeansy z wysokim stanem ( Tak naprawdę miałam nadzieję, że uda mi się je kupić), ale  oczywiście spodobała mi także bawełniana bluzeczka, którą musiałam zakupić. Niestety nie mam jeszcze zdjęć tych ciuszków. Więc wam nie pokaże, jeżeli się uda i nie zapomnę to ubiorę je w nie i zrobię jakieś z outfity :)  a tym czasem chciałam wam pokazać moje inne zdobycze

Zaczniemy od ozdób do domu

Serduszka

DSCF3107

 

 

 

 

 

W Chińskim sklepie zakupiłam takie oto serduszka, na starym sznurku. Podobają mi się tego typu ozdoby, ale nigdy jakoś nie miałam jak je kupić. Ale także za co, bo z po podobnymi ozdobami widziałam sklepy, w których ich ceny były kosmiczne. Za te serduszka zapłaciłam 9,50. To nie jest mało jak na pierdółku, ale stwierdziłam, ze i nie tak dużo więc mogę sobie zrobić ta przyjemność. Tyle, że teraz nie mam na nie pomysłu. Więc jeżeli mielibyście na nie jakiś sposób to dajcie znać w komentarzach.

Kolejna  rzecz z chińczyka to naklejki 3D na ścianę

DSCF3104

 

 

 

 

 

Strasznie mi się one spodobały. Zastanawiałam się chwile nad ich kupnem, ale w końcu się zdecydowałam. Kosztowały one 8,50 zł. W tym samym dniu tylko trochę wcześniej widziałam naklejki na ścianę w Lidlu i kosztowały 14,90 zł. Wiec i cena zwróciła moją uwagę. Postanowiłam umieścić je w sypialni. Mam nadzieje, że stworzą taką miłą, romantyczną atmosferę. A także mam nadzieję, że Szymuś nie zerwie tych naklejek :/

Kolejny zakup był w Rossmannie. O tej rzeczy przeczytałam na blogu http://www.alinarose.pl/ I stwierdziłam,że jest interesująca.

A zatem jest to golarka do brwi i okolic bikini:

DSCF3105

 

 

 

 

 

 

 

Do kupna tej golarki zachęciła mnie nie tylko opinia tej blogerki, ale i cena. Ponieważ kosztowała coś ponad 14 zł. Jak za sprzęt elektroniczny wydaje mi się, że tanio. Już ją wypróbowałam i sprawdza egzamin. W opakowaniu znajduje się golarka, szczoteczka, zatyczka i bateria. Jeszcze nie rozpracowałam tej szczoteczki, ale mam czas :)

Tangle teezer- szczodka cud

Czy rzeczywiście?

O Tej szczotce jest głośno, mówią, że rozczesuje włosy bezboleśnie i szybko, masuje skórę głowy, nie niszczy struktury włosa. Włosy stają się gładkie i miękkie.

DSCN3456ja

 

 

 

 

 

 

Wiele vlogerek, blogerek, youtuberek ją ma i się nią zachwycają. Ale czy słusznie ?

Szczotkę kupiłam w  Rossmanie kosztowała 38,99 zł i gdybym miała kupić ją za własne pieniądze. Pewnie bym jej nie kupiła. Nie no w sumie za własne kupiłam… a dokładnie za kartę podarunkową do rossmana o wartości 50 zł, którą dostałam na urodziny. Trochę się zastanawiałam (trochę to znaczy długo) czy ją kupić. Miałam brać jakąś droższą perfumę, ale jakoś żadna mi się nie podobała. Myślałam też o czymś takim jak Top do paznokci, który matuje kolor lakieru. Ale tego znowu nie znalazłam. Mogłam nakupić różnych kosmetyków, tyle, że to na bieżąco kupuje. A jak już miałam tą kartę to chciałam coś lepszego…

DSCN3447

 

 

 

 

 

 

Biorąc szczotkę strasznie się bałam, że będę żałować tego zakupu. Ja jak to ja po zakupieniu od razu ją wypróbowałam. Na początku miałam wrażenie, że tylko mi głaszcze włosy i już powoli zaczęłam żałować. Prawdę mówiąc na zakupy pojechałam z lekko przetłuszczonymi włosami i jak się okazało po pewnym czasie czesania włosy lekko się podniosły stały się mniej przetłuszczone. Stwierdziłam, że dam jej szanse i nie będę od razu jej oceniać…

Na dzień dzisiejszy czeszę się tylko tą szczotką. Naprawdę mój stan włosów się polepszył są gładkie i miękkie tak jak mówią i rzadziej się przetłuszczają. Mimo początkowego uczucia głaskania, na prawdę rozczesuje włosy. Więcej nie będę o niej przynudzać, bo i tak mam wrażenie, że się rozgadałam. Na koniec tylko powiem, że  z całego serca ją POLECAM jeżeli tylko macie jak się w nią zaopatrzyć kupujcie. Jeśli chodzi o jej nie typowy kształt nie martwcie się na prawdę wygodnie się ją trzyma w ręce,jest tak ukształtowana , ze dopasowuje się do dłoni. Jeśli chodzi o wady to na razie nie wiem co mogę napisać chyba jedynie, że jest droga jak na szczotkę do włosów. No i to początkowe uczucie głaskania trochę mnie zniechęciło, ale to już minęło :)

Moje hity kosmetyczne- w kolorówce

Podkład Revlon Colorstay do cery mieszanej i tłustej nr. 150

Podkład Revlon PhotoReady nr.. 003

Puder Revlon PhotoReady nr 010

Puder z Rozświetlaczem Wibo JE T’ AIME

cień do powiek czarny MIYO nr. 21 ZERO

Paleta cieni do powiek Sleek AU NATUREL 601

Pomadka Revlon nr. 006 Pink Sugar

Pomadka Cream Color vipera nr 37 Czerwona

Korektor MAYBELLINE AFFINITONE  nr. 01

Pędzel Hakuro do blendowania niestety nie wiem jaki numerek

Te trzy kosmetyki po prostu KOCHAM :)

Wszystkie wymienione kosmetyki z ręka na sercu polecam. Mnie nie zawiodły. Są dobre i nie takie drogie. Część z nich kupiłam na stronie www.cococlita.pl Czyli prawie dwa lata temu. Polecam wam tą stronę bo jest naprawdę taniej niż w normalnych drogeriach np. za podkład z revlonu zapłaciłam ze strony ok. 25 zł gdzie w drogeriach  kosztuje od 40 – 60 zł.

 

 

Kremy na odparzenia- moje wrażenia

Postanowiłam podzielić się z wami moimi wrażeniami dotyczących kremów na odparzenia. To jest tylko moja opinia i doświadczenie. Nie twierdze, abyście nagle zmienili krem swojemu dziecku na ten co ja polem. Wiadome jest, że każdy z nas ma inną skórę i inne kremy się do nich nadają np. jak masz tłustą skórę twarzy to będziesz używać kremu do cery tłustej, a jeśli suchą to do suchej. Tak samo jest ze skórą na pupie niemowlęcia nie każdy krem, czy maść zadziała na skórze waszego dziecka. Gdzie równocześnie u dziecka waszej koleżanki może sprawdzać się idealnie.

Mojemu synkowi po urodzeniu w szpitalu zrobiło sie okropne odparzenie wokół jąderek. Używałam wielu kremów i maści, od najtańszych po najdroższe. A moje poszukiwania zaczęłam od maści, która była polecana przez siostry mojego męża. A zatem poznajcie maść Linomag

Linomag- Koszt ok 10 zł za 30 g. Tą maść wychwalano mi od samego początku. I jak inni uważali ją za najlepszą, a do tego nie drogą. Na mojego synka nie działała. Wręcz miałam wrażenie, że odparzenie się nasila, ale nie jestem pewna czy to prze maść. Maść ma tłustą, żelową konsystencje. Łatwo się rozprowadza. U mojego synka akurat nie pomógł, ale jak już mówiłam wiele osób go chwali.

Krem na odparzenia Ziaja – koszt ok. 6, 50 ml. Uwielbiam kosmetyki z firmy Ziaja, gdyż są nie drogie i dobre. Ale ten krem mnie zawiódł. Nie dość, że źle się rozprowadza (powstają takie rolki) to w ogóle nie widze, aby coś robił z odparzeniami. Ma tłustą, gęstą i kremową konsystencje. Dlatego go nie polecam.

Maść Bepanthem  – koszt ok 19 zł za 30g. Chociaż uważana jest za jedną z lepszych maść. U mnie także sie nie sprawdziła, przy tamtym odparzeniu. Bardzo fajnie się ją rozprowadza, konsystencja jest kremowa i lekka. I chociaż w tedy nie pomógł nam, to go nie skreślam. Ale niestety wadą  Bepanthemu jest jego droga cena. W nie których aptekach cena przewyższa 20 zł.

Krem Sudocrem-  koszt ok 8 zł za 60 g. Moja perełka. Mogę go polecić z ręką na sercu. Jest pudrowy, kremowy, a za razem gęsty. Uwielbiam go. Ale znam osoby którym jego konsystencja nie odpowiada. Ale dla mnie to nr 1. I jak się okazuje wcale nie jest taki drogi, jak mi mówiono. ok 8-10 zł za 60 g. Gdzie przy wcześniejszych kremach ta taka sama cena odpowiadała 30 g.

Teraz przejdę do trochę innej kategorii. Maści na dolegliwości skórne i imtymne:

Zacznę od znanym większości kobiet, czyli Clotrmaizolum

Clotrimazolum-  koszt 3 zł za 20 g. maść na różne dolegliwości intymne. I jak się okazuje pomaga też przy odparzeniach skórnych. Poleciła mi go doktorka do stosowania razem tormentiolem , gdy mojemu synkowi pojawiły się białe krosty na pupie. Stosować go miałam 2 razy dziennie. Teraz gdy widzę większe zaognienie używam go. Ale w tym przypadku zaczęłam częściej sięgać  po tą drugą maść poleconą przez doktorkę

Tormentiol – koszt ok 7 zł za 20 g. . Stawiam go na równo z sudocremem. Przy większych zaognieniach czy krostach, pomaga niemal natychmiast. Stawiam go na równi z sudocremem. Jego jedyna wadą jest to, że brudzi. Kolor maści jest brązowa. Podobno ciężko sprać zabrudzenia. Ale biorąc pod uwagę jak działa opłaca się nie co pobrudzić :)

I to by było chyba na tyle. Nie przypominam sobie innych maści i kremów, które używałam. Napiszcie mi który wam najbardziej odpowiada, a może używaliście jakiegoś kremu nie wymionego po wyżej. Dajcie znać czy tym postem komuś trochę pomogłam? :)

Haul zakupowy- Drogeria, Biedronka

Zakupy które zrobiłam w drogerii

DSCF26891.Krem Ziaja ogórkowy- używam go na noc,  miałam od niego długa przerwę. Postanowiłam do niego wrócić. Jego zapach wcześniej mnie denerwował, pachnie ogórkiem, ale teraz odmieniło mi się :) Krem jest do cery mieszanej, normalnej i suchej. Polecam go wam, nawilżył moja skórę i wygładził. Do tego nie drogo kosztuje około 7 zł

2.Krem Ziaja do rąk oliwkowy- to mój hit. dłonie po kilku użyciach stają się gładkie i miękkie, a paznokcie mocne, przestają się łamać. Polecam go z całego serca jak dla mnie doskonały. Lubie go wsmarowywać w paznokcie

3.Odżywka ziołowa  Radical- wiele osób na youtube ją chwali więc postanowiłam  zaopatrzyć się w nią. Jak dla mnie to jest taka sobie, rewelacji nie ma, ale tez nie jest najgorsza. U mnie jednak nie sprawdziła się w 100 %

4.Płyn do układania włosów Marion- tak naprawdę chciałam kupić odżywkę bez spłukiwania, ale jakoś ostatecznie wzięłam ten płyn. Jakoś nie zauważyłam aby zmienił coś w moich włosach.  Nie ułatwia mi jakoś układania włosów.W dodatku ma dziwny zapach jakby szampana co strasznie mi przeszkadza

Zakupy robiłam 8 marca w dzień kobiet i z tej okazji dali mi w prezencie kredkę do oczu

5.Kredka do oczu Clara  Veritas- jest dość miękka zobaczymy jak się sprawdzi w praktyce

Dostałam także próbkę kremu do twarzy na dzień L’OREAL PARIS

 Zakupy z Biedronki

bW Biedronce kupiłam

1.Mydło w płynie Linda- jest to seria mydeł, które były testowane. Brałam udział w tym teście i trzy zapachy mydeł, które były dla mnie najlepsze zdały test i trafiły do biedronki. Mydło z ekstraktu z irysa jest dla mnie numerem 1. Ma fantastyczny zapach. Chciałam dokupić sobie jeszcze parę sztuk, ale niestety nie było ich już w najbliższej biedronce. Obawiam się, że to limitowana wersja. Więc jak o was jeszcze jest to polecam wziąć więcej niż jedną sztukę

 

2.Błyszczyk Nude z Bell- kupiłam go spontanicznie i uwielbiam go :) ma fajny zapach. Na ustach wygląda naturalnie lekko się błyszczy. Nie zwróciłam uwagi jak długo utrzymuje sie na ustach, ale wydaje mi się, że  nie jest źle chociaż raczej całej imprezy nie przetzyma

Dajcie znac jeżeli wiecie coś o tych mydłach w płynie w biedronce czy będą czy nie. I czy macie którąś z tych rzeczy w domu i jak u was się sprawdziły.