Grey E.L. James- Recenzjia

DSCN3641.jpgMyślicie pewnie, że znowu będzie wychwalała jak w przypadku pierwsze części czy serii trylogii. Niestety, muszę to napisać totalna N-U-D-A. Pierwsze 100 stron ciągnie się jak flaki z olejem. Nuda po całości. Dopiero po tych 100 stronach coś tam ciekawszego się zaczyna, ale nie na tyle by całkowicie się wciągnąć. Samo to, że książkę czytałam ok. miesiąca, a może dłużej świadczy już o tym, że nie jest za ciekawa.

O CZYM ONA JEST

To już wiedzą chyba wszyscy. 50 twarzy… oczami Christiana. Dla tych którzy nie wiedzą tytułowy Grey poznaje dziewczynę, która go oczarowuje. Postanawia więc wciągnąć ją w swój mroczny świat, który jest spowodowany mroczną przeszłością. Tak zaczyna się ich niezwykły, erotyczny, dziwny związek…

O GŁÓWNYM BOHATERZE

Miał być mroczny, tajemniczy, przystojny, z trudną przeszłością, trochę dziwnym mężczyzną. A wyszedł niezły d… przynajmniej przez większą część książki. Grey może i jest przystojny, ale mroczny nie, tajemniczy też raczej mało, dziwny jak najbardziej. I tu przytoczę cytat, który o tym świadczy:

„- Ma być z mlekiem, proszę pana- pyta Andrea. Bystra dziewczyna. Zasłużyła na uśmiech. – Nie dzisiaj.- Bardzo lubię trzymać mój personel w niepewności co do tego, jaką kawę będę dzisiaj pił”
Nasz główny bohater chociaż w jednej scenie mówi Anie, żeby tak wszystkiego nie analizowała i nie rozmyślała. Sam to robi. Bardzo często kłóci się sam ze sobą w myślach. I jest trochę mało domyślny. a także egoistyczny…

O wiele bardziej wole Christiana, którego przedstawia nam Ana w trylogii.

50 TWARZY GREYA A GREY- PEWNE SPOSTRZEŻENIE

Porównując sobie te dwie wersje doszłam do pewnego spostrzeżenia (ups powtarzam się) Te dwie wersje pokazują nam nasze mylne spojrzenie na danego człowieka. Inaczej wyobrażałam sobie Christiana przedstawionego przez Anę, a całkiem inaczej wykreowała nam tego bohatera EL. James w Greyu. Jak wiele razy w rzeczywistym świecie dziewczyna poznała chłopaka, nie widziała jego wad, wydawał jej się idealny. A jeżeli już coś spostrzegła zakochana chciała go zmienić… Ale nie zawsze tak się staje bo życie to nie książka, to nie film. I tu właśnie można zauważyć jaki Christian wydawał się Anie, a jaki on był naprawdę… Dlatego lubimy tego typu historie bo tam zazwyczaj taka zmiana bohatera staje się realna… 

CZY POLECAM

Tym którym nie spodobała się trylogia w której narratorem jest Ana nie polecam. A fanom trylogii, powiem tak, dla tej końcówki warto :) Szczerze mówiąc jak dla mnie to właśnie ona uratowała tę powieść.

Po za tym wszystkim. Denerwujące w książce były opisy typu jak uruchamiam helikopter. Mówię tu o dokładnym opisie czynności. Kolejna sprawa to znowu pojawia nam się paro stronicowa umowa, ale dobra czepiam się. Może ktoś kiedyś zacznie czytać Greya od tej części. Musi wiedzieć o co chodzi z ta umową… Prawda? Pierwsze 100 stron to raczej opis pracy bohatera, co nie wnosi nam prawie nic do lepszego poznania Greya. A wydaje mi się, ze taki miał być cel książki. A przynajmniej na to liczyli fani. Niestety autorka nie podołała. Wydaje się, że poszła na łatwiznę… Nie wiem czy to ma być wydana cała trylogia w tej wersji, czy to tylko jedna część. Ale jeżeli ukarzą się kolejne mam nadzieję, że E.L. James ukaże nam więcej z przeszłości Greya. Bo o to właśnie chodzi czytelnikom…

Moja ocena: 5/10

Trylogia Greya- moje przemyślenia

Tak skończyłam Greya :) Przykro się robi jak kończysz czytać książkę, która naprawdę ci się podobała. Ale jest pocieszenie w tym przypadku, we wrześniu wyjdzie kolejna książka o Greyu :) Już nie mogę się doczekać :)

Nie będę pisać kolejnych recenzji, bo każdy chyba już wie o czym jest ta książka (albo myśli, że wie ) Chciałabym napisać co myślę po przeczytaniu całej trylogii i co myślałam w trakcie.

Jak wiecie ja zauroczyłam się tą historią. Pytanie, które zadają media Dlaczego ta opowieść tak spodobała się wielu kobietom. Po przeczytaniu całej trylogii, stwierdziłam, że jest to typowa  historia o pewnym chłopaku buntowniku, skrywającym swoją prawdziwa naturę  i szarej myszce, której oczywiście udało się  sprowadzić go na dobrą drogę i zwalczyć demony przeszłości, które w nim siedzą (np. jak w szkole uczuć). Widzicie jest dziewczyna, która spędza większość czasu sama, czytając książki, ma tam jedną przyjaciółkę. Jest nieśmiała i ma niską samoocenę. On jest buntownikiem, pewnym siebie, może nawet zbyt pewnym. Ma świadomość tego, że jest przystojny i działa na kobiety. A mężczyznach, zbudza szacunek. Po prostu typowa młodzieżowa historia, tyle, że tym razem napisana dla dorosłych :) Myślę, min. dlatego ta historia spodobała się kobietom. Mi podobają się takiego typu historie. Jest tam pełno scen erotycznych, dlatego tak „wstrząsnęła światem zewnętrznym”. Trochę szkoda, bo historia jest bardzo fajna, a nie których może to zniechęcić.

Podczas czytania książek zastanawiałam się jak przedstawia kolejne części. Które sceny wybiorą, a z których zrezygnują. Film oparty na pierwszej części spodobał mi się, ale po przeczytaniu 50 twarzy Greya stwierdziłam, ze ważnych scen pominięto, a nie które zostały całkiem inaczej przedstawione. Może gdyby bardziej reżyserka trzymała się wersji książkowej, ludziom bardziej spodobał by się film. Podając przykład, zmienionej sceny. Scena w której Ana leży w łóżku wyczerpana po sexie z Christianem i śpi. Grey zaczyna się przed nią zwierzać z przeszłości. W filmie pokazane jest w ten sposób, ze ona zasnęła i nic nie słyszała, a w książce jest jednak rozmawiają i wiadome jest, że Anastazja dowiaduje się czegoś o swym tajemniczym ukochanym i uświadamia sobie dlaczego jest taki jaki jest. Tak naprawdę, żeby do końca zrozumieć film trzeba przeczytać książkę. Ale od zawsze wiadome jest, że książka jest lepsza od filmu :) Przykład sceny, która nie pojawiła się w filmie, a moim zdaniem jest znacząca. Christian z Aną jadą autem, z iPada zaczyna lecieć jakaś piosenka. Okazuje się, że to piosenka wrzucona przez byłą uległa. Anastazja dowiaduje się wtedy, że ich układ został przerwany min. przez to, że ona chciała coś więcej. Na ty etapie książki wiemy już, że Panna Steel także chce coś więcej od Pana Greya. A jednak on dalej tkwi w tym „związku”. A z innymi jak tylko żądały czegoś więcej zrywał. Ta scena pokazuje, że coś jednak zawładnęło Christianem, nie potrafi już kontrolować swoich uczuć :)

Książka chwilami mnie pozytywnie zaskakiwała np. inaczej sobie wyobrażałam pojawienie byłej uległej, czy w trzeciej części wątek z szefem Any.

Jestem bardzo ciekawa kolejnej części (o ile można ją tak nazwać, ponieważ będzie to pierwsza część książki przedstawiona oczami Greya). Zanim skończyłam czytać trzecią część, twierdziłam, ze  autorka trochę, źle robi zdradzać na tak szybko naszego tajemniczego Greya, mogła by napisać 4 część ich związki. Chętnie się dowiem jak radzą sobie w roli rodziców. No bo przecież życie nie kończy się, gdy weźmiesz ślub i urodzisz dzieci. Dopiero wtedy zaczyna się dziać :) Mam nadzieję, że Pani E.L. James, cos jeszcze tam wymyśli kiedyś. Ale przyznam szczerze, że zaintrygowała mnie zakończeniem trzeciej części i strasznie ciekawa części dalszej… (kto przeczytał wie co znajduje się na ostatnich stronach Powieści :) )

Obiad dla dziecka, koncertowo nie wypalił…

Mam kiepski dzień. Nie nastawiłam Szymkowi zupki więc postanowiłam nastawić ryż i podać mu go z owocami. Ryż gotował mi się 40 min. Jak się okazało posoliłam wodę i jest słony, a przecież dla dziecka robię bez soli…  Wrzuciłam mu drugą saszetkę ryżu, ale, że było już późno stwierdziłam, że jak raz zje z solą tragedii nie będzie. Ale mały dzisiaj postanowił obiadu nie tknąć. Wywala mi tylko język na wierzch jak chce mu dać i pluje. Poddałam się… Dzisiaj jest bez obiadu. Za jakieś dwie godziny zawsze je kaszka także za jakąś godzinkę może będzie chciał zjeść… Myślałam, że wyjdę z siebie, mam kiepski dzień mam nadzieje, że to się zmieni :)

Przynajmniej mam jedną dobrą wiadomość dla fanów Greya 10 września ma wyjść kolejna część. Tym razem Grey będzie opowiadał jak poznał Anastazję itd.  Więc będziemy mieć okazję więcej się dowiedzieć na temat Christiana Greya… A tak na marginesie ja jestem już na 200 stronie i naprawdę bardzo fajnie i szybko ją się czyta. Jest bardzo zabawna i luźna… Ja mogę szczerze powiedzieć, ze zakochałam się w tej książce w jej bohaterach i w ich historii. Wiem, że wielu ludzi ma ta książkę za totalne dno, ale mi się podoba :) Tak to już jest, że jednym się podoba, a drugim nie. Także ta informacja mnie ucieszyła… :)

PS. Miałam wam wrzucić fotki książeczek, mam nadzieje, że uda mi się to zrobić wieczorem. teraz coś ogarnę i wyjdziemy na pole bo ciepło. i ok. 16. 30 spróbuje mojego małego potwora nakarmić kaszką…

Biedronka, księgarnia… Haul zakupowy

Najpierw chciałabym pokazać wam co zobaczyłam w księgarni, wszystkich fanów 50 twarzy Greya się  spodoba to zdjęcie :) Ja właściwie poszukiwałam tam książki 50 twarzy Greya, ale niestety nie było… Tą książkę zauważył mój mąż. Mówi Patrz Grey :) Już myślałam, że to książka której szukam, ale jednak nie . Postanowiłam zrobić wam zdjęcie komórką udając że pisze smsa pani z księgarni bardzo dziwnie sie na mnie patrzyła. Czułam się jak złodziejka :) a tylko zrobiłam zdjęcie

 

 

 

 

 

 

 

 

Co kupiłam w księgarni, oczywiście bajeczki dla mojego synka :) Jana Brzechwy

DSCF2641gg

 

 

Jak widać na zdjęciu, kupiłam książeczki pod tytułem Kłamczucha, Leń, Kaczka dziwaczka, Na straganie

Prezent dla mojej chrześnicy wczoraj skończyła 2 latka. Kupiłam jej „Najpiękniejsze baśnie” Charles’a Perraulta

DSCF264njj2b

 

 

 

 

DSCF2645iji DSCF2643jhjhjh

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A zapakowałam ją w taką śliczną torebkę

DSCF2647hhui

 

 

 

 

 

 

A co kupiłam w biedronce

km

 

 

 

 

 

Masło do ciała o zapachu wiśni z Bielendy

DSCF2657gyuyg

 

 

 

 

 

Wrzuciłam je w ostatniej chwili do koszyka, jeszcze nie miałam takiego produktu w domu, już otworzyłam przepięknie pachnie i długo utrzymuje się zapach. A czy coś zmieni w mojej skórze. Po jakimś czasie zrobię wam recenzje. Co myślę na jej temat

Szampon Do włosów Gliss Kur

DSCF2655kjkj

 

 

 

 

 

Jest to Nowość z firmy Gliss Kur, Ja osobiście nigdy nie używałam szamponu z tej firmy. Jestem ciekawa jak wpłynie na stan moich włosów. Jest to szampon do włosów suchych i zniszczonych. Dam znać czy warto go kupić czy jednak to kolejny bubel…

A także mój ukochany Peeling myjący z Joanny

DSCF2654ggggg

 

 

 

 

Używam go do twarzy 2-3 razy w tygodniu, jest bardzo dobry i tani bo  kosztuje ok 4 zł. Złuszcza martwy naskórek, wygładza. Najlepiej użyć go przed zastosowaniem maski na twarz.  Jak najbardziej polecam.

I to chyba tyle. Za niedługo pojawi się następny haul zakupowy z dzisiejszego dnia muszę zrobić jeszcze zdjęcia i za niedługo powinnam wstawić się post

 

A tak poza tym strasznie rozbolał mnie ząb, boli mnie już dwa dni  mówię wam jakaś masakra. A dentysta dopiero w  środę…

Jak spędziłam Walentynki

Dziś opowiem wam jak spędziłam Walentynki. Moja mama została nam z dzieckiem, a my hulaj dusza piekła nie ma, pojechaliśmy do kina na 50 twarzy Greya :)

Ubrałam się w moje nowe Szare dżinsy i bluzkę  z długim rękawem, tez szara z zameczkami przy ramionach, super wyglądałam, miałam ubrać małą czarną, ale ostatecznie, stwierdziłam, że będzie mi zimno i nie wygodnie. Oczy pomalowałam w neutralnych kolorach, a na ustach nałożyłam malinowa szminkę. Włosy wyprostowałam

DSCF2637 DSCF2638 DSCF2636 DSCF2635

Jak mąż wrócił z pracy, najpierw wymieniliśmy się prezentem. Ja mojemu podarowałam sweter i bokserki z motywem walentynkowym, A od niego dostałam róże, kolczyki i gumki do włosów, które były zapakowane w postaci lizaka w kształcie serca oraz wsuwki do włosów.

 

Chciałam wyjechać wcześniej, żeby wstąpić do Galerii chciałam zajrzeć do New Yorkera oraz H&M, ale udało mi się tylko do New Yorkera, i tylko na 15 min, ale udało mi się kupić 2 bluzki i jedeną spódnicę. W 15 min i jeszcze przymierzałam, tak ekspresowo jeszcze nie kupowałam :) Zawsze chodzę po 2-3 godziny i nic nie znajduje a tu 3 rzeczy w 15 min, ale zawsze coś znajdywałam w  New Yorkerze to wiedziałam, że tam na pewno coś mi się spodoba

DSCF2623

DSCF2625

 

DSCF2629

 

 

DSCF2631

 

 

 

 

Spódnica Amisu kosztowała 39 zł z czymś, niebieska bluzka FBsister nie całe 30 zł, jasna bluzka FBsister niecałe 10 zł po promocji :)

 

I W końcu pojechaliśmy na film. 50 twarzy Greya strasznie mi się spodobał. Był po prostu ekstra. Zresztą pisałam już o nim wcześniej więc nie będę się rozpisywać. :)

Jak wracaliśmy z kina wstąpiliśmy po pizze Guseptte 4 sery zawsze chciałam  spróbować bo mi wiele osób polecało. wzięliśmy tez zapiekanki

Jak wróciliśmy to synuś się właśnie zaczął budzić i trzeba było go pokołysać, ale jak już się uporaliśmy ze wszystkim wstawiliśmy pizze i zabraliśmy się za winko. Piliśmy wino, które dostaliśmy z okazji ślubu… Było bardzo dobre i słodkie. Trochę pogadaliśmy, poprzytulaliśmy itd i poszliśmy spać koło 1

Tak wyglądały moje walentynki, piszcie jak wam się udały i czy obchodzicie. Napiszcie czy chciałybyście zobaczyć mój strój walentynkowy :)

50 twarzy greya- recenzja, analiza

50 twarzy Greya jest ekranizacją powieści E.L James. Ludzie na całym świecie zachwycają się ta książką i nie mogli doczekać się filmu. Jest to jeden z tych filmów, który jednych zachwyca, a drugich irytuje, oburza.  Ma on zarówno zwolenników jak i przeciwników. Film i książka rozpętały burze w internecie. Jest o nim głośno tego nie można zaprzeczyć. Ja zdecydowanie należę do tych pierwszych. Choć widziałam tylko film urzekła mnie ta historia i nie mogę się doczekać przeczytania całej trylogii Greya.

.

Film opowiada o studentce literatury angielskiej, która poznaje bogatego przedsiębiorce. Dziewczyna ma przeprowadzić z nim wywiad za koleżankę i już pod czas wywiadu coś ich do siebie ciągnie.  Anastazja jest zafascynowana Greyem. Niebawem jednak okazuje się, że Christian ma pewną obsesję, fanaberię, polega ona na tym, że nie potrafi stworzyć z kobieta normalnego związku. Zawiera on umowy z kobietami na zasadzie pan i uległa. Przyczyna tkwi w wydarzeniach z przeszłości…Ma swój pokój zabaw do których przyprowadza kobiety, ale czy Ana ze chce podpisać umowę i tkwić w nienormalnej relacji z Christianem..

Christian, gdy dowiaduje się, że Panna Steel jest romantyczką wycofuję się, ale to nie jest takie proste coś go jednak ciągnie do tej dziewczyny i nie potrafi z niej zrezygnować. Scena w której Ana dzwoni do Christiana piana, a on chwile później już po nią jest i zabiera ją do siebie, właśnie to okazuje :)

Jeśli chodzi o moją opinie na temat filmu uważam że jest genialny zafascynował mnie ten film. Po skończeniu seansu nie mogłam przestać o nim myśleć i analizować go.

Za nim wybrałam się na film osłuchałam się od znajomych, że to pornol kończący się ślubem. Nie wiedziałam, że jest on na podstawie książki i jakie było moje zaskoczenie, że jednak sceny erotyczne zostały pokazane według mnie bardzo fajny i subtelny sposób, no i film nie skończył się ślubem. Chyba tylko ta końcówka mnie rozczarowała, a tak to był na prawdę bardzo fajny film, Piszą o nim , że między bohaterami nie było chemii, że film nie miał nic konkretnego do przekazania i żadnej fabuły. Nie wiem czemu ja odniosłam inne wrażenie.

Od razu widać, że miedzy bohaterami jest chemia. a nie którzy sądzą, że tylko Anastazja się zatraca w uczuciach do Greya. Oczywiście Grey nie lubi wyrażać uczuć i dzielić się nimi, dla tego wchodził w takie układy. Lecz Ana coś w nim poruszyła, że zaczął łamać dla niej swoje zasady. Związał się  z nią chociaż nie podpisała umowy, mówiła , że jest romantyczką, a to nie pasowało do jego typu kobiety, jak się okazało była jedyną kobietą, z która spał w w jednym łóżku, i zgodził się na randki itd więc musiał coś do niej czuć nie sądzicie…  a podobno jest taki bez uczuciowy… mylne stwierdzenie on nie potrafi ich wyrażać. A to że był taki oschły i władczy miało swoje podłoże w psychice. W filmie są dwie sceny w której mówi o swojej tragicznej przeszłości, i wtedy tłumaczy dlaczego taki jest. Podobno w książce jest tego więcej. Szkoda, że w filmie tego było tak mało bo widać łatwo było je przeoczyć

Moim zdaniem i może to nie których zdziwić Grey miał szacunek do kobiet, nie robił nic na co się nie zgadzały i jasno mówił na co on się nie zgadza. I tu może ktoś powiedzieć, a kary jakie stosował hmm no więc tak  mimo wszystko też się na nie zgadzały podpisując umowę. Ana także się zgodziła sama powiedziała, że chce zobaczyć jak to jest, on tego nie chciał, ale mówił, że musi to wszystko właśnie siedzi w jego psychice i uważam, że jakby Ana się nie zgodziła to by tego nie zrobił i właśnie ona jedyna może mu pomóc wyleczyć się z tej obsesji, ale czy jej się uda w następnych częściach trylogii tego właśnie jeszcze nie wiem…

 

50 twarzy Greya ogólnie jest zabawnym, romantycznym, i smutnym filmem. Nie które momenty są po prostu rozwalające :) Jak się budzi u niego w domu, albo jak omawia z nim umowę, albo przed pokojem zabaw naprawdę dużo było momentów, tekstów które wywołały uśmiech :) A Dakota doskonale zagrała swoją role :)

A Dornan jak go zobaczyłam na dużym ekranie pomyślałam wcale nie jest taki przystojny, ale jak już zaczął ten cały flirt te uśmieszki i teksty od razu zmieniałam zdanie miał coś w sobie co do niego przyciągało… :)

Film daje do myślenia, ja nie mogłam przestać myśleć o tym filmie przez długi czas, analizowałam postaci,  jakaś masakra dostałam bzika na temat tej historii

Nie mogę się doczekać, aż w mojej ręce pojawią się książki z trylogii, ale niestety będę musiała poczekać najkrócej do wakacji. Na pewno jak znajdą się one w mojej biblioteczce to dam znać. A jak przeczytam wstawię recenzję :)

A tak na marginesie przestałam już czytać komentarze na temat filmu, bo już nie mogę tych hejterów nie który nawet nie widzieli filmu, ani książki, a się wypowiadają. No i rozumiem tych co widzieli film i  mógł im się ne spodobać, każdy ma inny gust, ale ludzie przesadzają jak już zaczynają obrażać osoby którym się film spodobał to tak jak ja bym krytykowała kogoś, że lubi piłkę nożną i tylko dlatego, że ja jej nie lubię. Dziwne jest to, że ludzie spędzają czas na czytaniu czegoś co ich nie interesuje tylko po to, aby po hejtować …

To chyba na tyle trochę się rozpisałam. Mam nadzieję, że podoba wam się to co napisałam. Może kogoś przekonałam do tego filmu. Piszcie w komentarzach co wy sadzicie na temat filmu i książek, Czy wam się podobało czy nie?