Kiedys byłam kiężną Jacqueline Pascarl-Gillespie

 

DSCF2700 DSCF2698

Płakałam płakałam płakałam…

Tą książkę po prostu trzeba przeczytać. Dla mnie była ciężka do przeczytania, w sensie psychicznym, uczuciowym. Nie które sceny jak przeczytałam to po prostu musiałam odłożyć książkę i odpocząć…

Historia przedstawiona w tej książce jest prawdziwa, opowiada o Australijce, która jako 17-latka wyszła za mąż za malezyjskiego księcia.  Dzieciństwa też nie miała łatwego. 5 dni po urodzeniu jej ojciec odszedł od nich. Matka nie okazywała jej uczuć, jedyną bliską dla niej osobą była babcia. Jej matka rozchorowała się psychicznie.

Po jakimś czasie Jacqueline musiała pomóc babci przy opiece nad matką. W szkole jej nie akceptowano przez jej azjatyckie korzenie. Mała Jacqueline była molestowana przez partnera swojej matki. Odseparowali ją od babci. Nie miała nikogo bliskiego. W wieku prawdopodobnie 16 lat (nie jestem pewna) odeszła z domu i zamieszkała z przyjaciółkami. Od tych wszystkich cierpień, znajdowała azyl w tańcu.

Gdy poznała Brahima, była już odpowiedzialna 17-latka, miała pracę i uczyła się tańca. . Na początku nie chciała się spotkać z adoratorem, ale on się nie poddawał. Przychodził do niej codziennie z kwiatami, aż zgodziła się na lunch, następnie kolacja i itd.  samo się potoczyło. Rozkochał ją w sobie, był dla niej ideałem. Potrafił on manipulować jej  osobą.Wykorzystał jej niewinność i naiwność…

Mówiła „Byłam zakochana w uczuciu, że jestem zakochana”

Gdy po raz pierwszy wyjechała z nim do Malezji nie wiedziała, że chłopak planuje się z nią ożenić. Jako jedyna z otaczających ją osób w Malezji nie była tego świadoma.

Jako żona, była bita, gwałcona, zamykana w pokoju. Maż znęcał się nad nią fizycznie i psychicznie. Coś czego nie mogłam po prostu normalnie przeżyć czytając, był to fragment w którym autorka opowiada jak mąż  znęcał się nad nią na oczach ich synka, rozwaliło mnie to całkiem nie mogłam czytać dalej, musiałam przerwać. Tych momentów było kilka….

W książce dowiadujemy się jak wygląda, życie w Malezji, mamy kilka faktów m.in jakie marki aut są tam najczęściej widziane, jak wyglądają zaślubiny: nie jeść na własnej uroczystości weselnej siedząc bez ruchu jakaś masakra, takie uroczystości zaślubin trwają kilka dni jest tam opisane czym się zajmowano w danym dniu, a stroje dla kobiet są na prawdę ciężkie i jest w nich strasznie gorąco… Kobiety są traktowane jak rzeczy nie mają żadnych praw, a  nie które są bite i  gwałcone przez swoich mężów. Nie maja nawet wpływu na wychowywanie dzieci, są niewolnicami mężczyzn.

DSCF2704 DSCF2703

Zapartym tchem czytałam o porwaniu dzieci, mając teraz sama małego synka naprawdę to przezywałam, odczuwałam ten ból utraty dziecka, mam nadzieje, że nie spotka mnie taki los utracenia dziecka w jaki kolwiek sposób.

Mężczyzna porwał swoje dzieci w imię Allacha, chciał się  zemścić  na swojej żonie to było dla niego najważniejsze.

Czytając książkę płakałam wiele razy, mąż miał ochotę mi ja wyrzucić bo za bardzo to przezywałam. To była chyba pierwsza taka historia przez, którą musiałam przerywać czytanie.

Autorka zadedykowała książkę dzieciom :

„Moim dzieciom, Iddinowi i Shahirah. Kocham Was ściskam milion, trylion, nieskończenie wiele razy…”

Nie mogę doczekać się przeczytania drugiej części tej historii Pod tytułem ” Ponieważ byłam księżniczką”

Ta książka pokazała mi jak często nie docenia się małych rzeczy. Jak wolna wola, wiara w siebie i we własne siły.  Ze należy doceniać najmniejsze, najdrobniejsze  chwile bo nic nie jest pewne, nie wiemy czy nagle czegoś nie utracimy

Napiszcie czy czytałyście i jakie wrażenia, a jeśli nie to czy zachęciłam was tym wpisem do przeczytania i czy lubicie tego typu historie…