Święta, święta i po świętach…

Zauważyłam, że nie złożyłam wam życzeń na Wielkanoc. Ale mimo wszystko mam nadzieję, że święta wam się udały :) Moje były spędzone na wyjazdach, więc z góry wiedzieliśmy i zrobiliśmy tylko dwa placki i jedna sałatkę… W domy spędzaliśmy tylko poranki i wieczory. Po kościele żurek i chwila taka dla nas, dla rodziny i o 13 już w drogę :) W pierwszy dzień odwiedziliśmy mojego tatę i rodziców Marka, a w poniedziałek do jego brata i mojej kuzynki. Wydaje mi się, ze fajnie spędziliśmy te święta. W sobotę wzięliśmy Szymusia na święcenie święconek. Miał ze sobą swój koszyczek :) I jak to na łobuza troszeczkę wariował w kościele, ale nie było tak źle jak to mój mąż opowiada :P Przed świętami było trochę stresu, jeszcze miałam testy na prawko, a nie wiem czy wspominałam testy zdałam jeszcze jazda została :) Ale bardzo się cieszę, ze miałam je z głowy na święta i nie musiałam siedzieć nad nimi i się stresować.

Ciekawi mnie jakie macie tradycje  w święta wielkonocna, u na żurek przez całe święta, pisanki ( u Marka np. nie było pisanek w ogóle nie farbowali jajek, ani nie malowali. Więc się dziwił dlaczego ja tak bardzo chce to zrobić…) No i lany poniedziałek, ale w tym roku było tak spokojniej z tym laniem, ale było spokojniej. Wiem, że nie których w święta sa chowane koszyczki z czekoladowami jajkami, zajączkami itd. Są one później szukane przez dzieciaki. Do tej pory o tym nie słyszałam. W tym roku dopiero doszło do mnie, ze istnieje taka tradycja. :) No i oczywiście nie powiedziałbym, ze to tradycja raczej obowiązek, należy zjeść  poświęcone jedzenie, a jeżeli się nie uda to je spalić… a i jeszcze u nas sa typowo rodzinne święta. Jeździmy po rodzinach, ab się zobaczyć z bliskimi … I u wszystkich sa jajka i sałatki. Nie mogę już patrzeć na sałatki z majonezem… :P

Miała zrobić wam zdjęcia jak to mi wszystko wyszło( z dekoracjami), ale nie znalazłam czasu. A teraz to nie bardzo ma sens. Może w następnym roku się uda. Chociaż wtedy będę miała dwoje łobuziaków :)

Jeśli chodzi o ciążę we wtorek byłam u lekarza wszystko jest w porządku. Doktor mówił, że powinnam już wyczuwać ruchy więc lada dzień powinnam już czuć. I wiecie co? Wydawało mi się, ze wczoraj przed zaśnięciem coś poczułam. Ogólnie wam powiem, że nie czuje się w ogóle jak bym była w ciąży. Marek parę dni temu zapytał się mnie ” A który to już miesiąc” A ja się zaśmiałam „O przypomniałeś sobie, ze jestem w ciąży” Z Szymkiem to cały czas coś było jeździłam do szpitala, co chwile do lekarza, leżałam w łóżku, czytałam o ciąży, dzieciach itd. Wiem, że to dlatego, ze to była pierwsza ciąża i nic nie wiedziałam i bardzo się tym przejmowałam. A teraz jest tak spokojnie. mija ten czas nie zauważony bo ty już 16 tydzień. To nie znaczy, ze się nie przejmuje, nieraz nachodzą mnie obawy czy wszystko będzie w porządku i jak to będzie z dwójką, czy sobie poradzę?

Ozdoby wielkanocne

Dzisiejszej notce pokaże wam moje ozdoby wielkanocne. Nie wiem jaka będzie ostateczna koncepcja wystroju mieszkania, ale podzielę się z wami moimi pomysłami

Na początek Narcyz kupiony w biedronce, miał stać koło telewizora. Ale Szymek dostaje już do komody. A, że lubi kwiatki, długo by tam nie przetrwał. Kwiatek kosztował coś koło 6 zł

DSCF4075

 

 

 

 

 

 

 

 

Posiałam rzeżuchę

W skorupkach po jajkach :) zastanawiam się czy nie powinnam tego pudełka pomalować na zielono?

DSCF4076

 

 

 

 

 

 

A także w takich małych doniczkach. Mam ich 5 sztuk. Dwie mam zamiar podarować mamie

DSCF4077

 

 

 

 

 

 

Mam nadzieję, że do świąt wyrośnie… :)

Małe ozdoby

I tu mamy różne kurczaki, jajka, baranki itp. Jeszcze nie mam na nie pomysłu, ale za to zabiorę się koło piątku, soboty… Każda taka mała pierdółka mieściła się w cenie od 1-3 zł

DSCF4082 DSCF4083 DSCF4081 DSCF4078

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A także koszyczek dla Szymusia

DSCF4086

 

 

 

 

 

 

Baranek, kurczaki, jajka itd. są przyczepione do koszyka także nic mu nie będzie wypadać. Ozdoby są plastikowe. Zapłaciliśmy za niego 15 zł, więc nie tak tragicznie.

PS. Testy na prawo jazdy zdałam :) Została mi jeszcze jazda… To najgorsze… Także teraz będę miała więcej czasu na wszystko… Mam nadzieję, ze przed świętami uda mi się jeszcze opublikować recenzje książki. Ale już po świętach notki będą się pojawiać częściej niż ostatnio :)

Święta, święta i po świętach…

Tyle przygotowań, sprzątania, pieczenia, gotowania, dwa dni i po wszystkim:)

Jak wam minęły święta? Mi było ciężko się wyrobić. Nie znalazłam nawet czasu, aby wam napisać życzenia :(  ale mam nadzieje, że święta wielkanocne się wam udały :)

U mnie  w Poniedziałek Wielkanocny zrobiło się małe zamieszanie. Ponieważ goście miały u nas spędzić ten dzień, jednak w niedziele wieczorem okazało się, że impreza przeniesiona jest do cioci. I wszystko było by ok, gdybyśmy z mężem nie poinformowali jego brata, że nie odwiedzimy go bo do nas się zjeżdżają, a w dodatku zaprosiliśmy pozostałą jego rodzinę, żeby też do nas wpadli. Mąż był pewien, że z jego rodzina przyjedzie jak będą wracać od brata, ja byłam innego zdania m owiłam mu, ze lepiej zadzwonić. Także pojechaliśmy do cioci i jak się okazało dzwoniono do nas bo nas nie zastali i pojechali do brata mojego męża. A my po jakimś czasie dojechaliśmy… Trochę zakręcony dzień mieliśmy :)

W poniedziałek oczywiście nie obeszło się bez lania wody. Rano synek mnie obudził, widząc, ze dobrze się sam bawi w łóżeczku wstałam wzięłam szklankę wody i chlupnęłam na mojego śpiącego męża :) On mi dłużny nie pozostał wziął butelkę wody niegazowanej, którą zawsze trzymamy na moje nie szczęście przy łóżku i wylała na mnie połowę zimnej wody z butelki :)

DSCF2706  DSCF2714 Kolejna sprawa  o której nie udało mi się was poinformować tydzień przed świętami przyszła mi trylogia 50 twarzy Greya :) Mąż był taki kochany, że postanowił mi je zamówić, tak bez okazji :) ale się cieszę. Tyle, że mam dużo książek z biblioteki i muszę je przeczytać zanim zacznę czytać Greya :( ale warto jeszcze poczekać. Myślę, że uda mi się przeczytać je dość szybko, przy najmniej będę się starać :)

DSCF2715

 

Przed świętami, także zaczęłam oglądać kolejny nowy serial, a konkretniej to dwa. Pierwszy oglądam sama jest to Kobieta ze stali, oglądam go na tvn player. Na prawdę bardzo fajna telenowela w ciągła mnie bez reszty :) Jest o kobiecie którą narzeczony porzuciła w dniu ślubu, postanowiła wyjechać na swoje odziedziczone po rodzicach ranczo. Zanim doszło do porzucenia, była bardzo dobra i miła kobietą, po ty wydarzeniu stała się twarda, nieustępliwa i wredna, tylko najbliżsi znają prawdę. W miasteczku ludzie uważają ją za żmije :) Na szczęście nie którzy się na niej poznają…

0003LBXC42WEBBQP-C116-F4Drugi serial oglądam z mężem wieczorami. Jest to serial historyczny,  mowa tu o Wspaniałym Stuleciu. Bohaterami są Sułtan Sulejman oraz Aleksandra niewolnica z Rosji. Aleksandra postanawia zdobyć Sułtana i zostać  jego żoną Sułtanką. Gdy Zostaje jego faworytą sułtan nadaje jej nowe imię Hürrem. Chcąc zostać sułtanką próbuje zwracać jego uwagę, przechodzi na muzułmanin.  Żona sułtana oraz Matka próbują jej się pozbyć, ale ona zawsze jakoś się uchroni :)

W poniedziałek siedzieliśmy do 24 oglądnęliśmy 6 odcinków.  Polecam te dwa seriale, a zwłaszcza Wspaniałe stulecie :)

Święta się skończyły i trzeba wrócić do codzienności, pranie sprzątanie, zupki, kaszki, spacery, ale oprócz obowiązków znajdzie się też czas na przyjemności np. czytanie książki, czy pisanie bloga… :)