Druga Rocznica Ślubu

_DSC2091 _DSC2329

Dzisiaj upłynęło już dwa lata po ślubu. Dzień ślubu był z jednym najpiękniejszym dniu w moim życiu i jak bym mogła przeżyć to jeszcze raz chętnie bym się cofnęła. Ślub był idealny, chociaż pomyliłam się, przy przysiędze, ale tylko się roześmiałam, nic się nie przejmowałam. Dokończyłam i poszło dalej :) Wesele też było najlepsze na jakim była :D Wszystko było idealnie, żadnych przykrych niespodzianek. No może jedna czy dwie z drużką, ale tego złego się nie wspomina :) Najważniejsze, że każdy dobrze się bawił i wszyscy wyszli zadowoleni. A tyle stresu było, zwłaszcza, ze była jedna taka sprawa dotycząca mojej rodziny i strasznie się bałam, że wszytko może źle się skończyć. Bardzo się przez to przejmowałam… Ale na szczęście niepotrzebnie

A dzisiaj jestem już szczęśliwą mężatką i matka wspaniałego rozrabiaki :)

Wesele weselu nie równe

Nie pamiętam czy wam wspominałam w tą sobotę byliśmy na weselu. I jak na poprzednim wspaniale się bawiłam i wiele ciekawych osób poznałam. Tak na tym, nie chce mówić, że było beznadziejnie, ale orkiestra kiepsko grała ( nie umiała nawet czerwonych korali) Pochodzili z Warszawy i prawdę mówiąc nie grali takich weselnych kawałków. Nie wiem, może w Warszawie bawią się przy takiej muzyce. Ale myśmy nie znali większości z nich. Moim zdaniem orkiestra powinna zorientować się jakie piosenki grają w danym regionie. Jeśli zgodzili się przyjechać, aż z Warszawy na Podkarpacie.   Z jedzeniem też kiepsko jedynie obiad był nawet dobry. Ale na kolacje było mięso, którego nie dało się nawet ugryźć. Na stołach  stały sałatki i półmiski z rybą, których nie wymieniali. A choć w lokalu była klimatyzacja to jednak trochę kiepsko, gdyż jak wszyscy weszli na sale zrobiło się gorąco i duszno. No i jeśli chodzi o towarzystwo było średnie jedynie co słyszałam to, to czy mi polać… Ciężko było rozwinąć z kim kolwiek rozmowę. No, ale katastrofy nie było przynajmniej się wyrwaliśmy.

Niestety nie zrobiłam, żadnego zdjęcia mojej kreacji, czy jak ktoś woli stroju dnia. Jakoś nie miałam na to czasu. Zwłaszcza, że sukienkę kupiłam dzień przed weselem. Jest to mała czarna, dopasowana do ciała. Ostatnio chciałam właśnie kupić sobie taką dopasowaną sukienkę. A w szafie mam same takie księżniczki… I tak wogule to zaczęło mi się wydawać, że źle się czuje w takich sukienkach. Może to tylko taki okres, albo wydoroślałam z takich sukienek? Nie wiem. Wydaje mi się jednak, ze jeszcze kiedyś do nich wrócę :) Ale na razie postawiłam na dopasowane. I mężowi bardziej się w nich podobam ;)

 

PS> ALe żeby orkiestra nie znała czerwonych korali?

Vlog z wesela

W końcu mi się udało :) Zmontowałam tego vloga. Już od kwietnia mi to schodzi. Ale jestem z siebie dumna, że się nie poddałam. Powiem wam jeszcze, ze fajnie było się tak wyrwać na to wesele, drugie mamy podajże 8 sierpnia :) Mam nadzieje, że się uda nam na nie pojechać. Zapraszam do oglądania :)

PS. Ja zabieram się za wypróbowanie nowego przepisu na sorbet truskawkowy :)

Wesele…

Odnośnik

Hey

Tak się nie mogłam doczekać wesela, a tu już po :) Ale bawiłam się świetnie. Potańczyliśmy trochę chociaż orkiestra średnio grała, rozkręciła się po 24.Ale towarzystwo było naprawdę fajne. Chociaż nikogo nie znałam to dobrze mi się z nimi rozmawiało, miło spędziłam czas :) Poczułam się jak za dawnych lat. Mogłam spokojnie porozmawiać, potańczyć. poszaleć. Tańczyłam boso jak za dawnych lat (jako jedyna). Chyba to już zaniknęło, bo wszyscy -mają balerinki, z reszta moje leżały w aucie :) . Ale nie przejmowałam się tym, wiedziałam, że to mój wieczór, tańcząc skakałam, „kręciłam” włosami… po prostu dobrze się bawiłam. Wróciliśmy po 3, więc niedziela była naprawdę  męcząca, biorąc pod uwagę, że Szymek obudził się po 4 i przez pół godziny go kołysałam… ;/ a wstał przed 6… :(  Ale jakoś przeżyliśmy :) Coś wam tam montuje z tych przygotowań na wesele, nie wiem co z tego wyjdzie, z reszta zobaczymy. Mam nadzieje, że pomysł z krótkimi filmikami wam się podoba. Nie będą one często, acz kolwiek co jakiś czas coś się pojawi… :)

Szykowanko… :)

DSCF2956 DSCF2964 DSCF2970Szykuję się na imprezę :)

Jutro jak wiecie idę na wesele, Powoli zaczęłam się szykować. Wstawiam wam parę zdjęć, a po niedzieli pokaże wam się w całej okazałości jak wyglądała, ją fryzurę zrobiłam itd. Chciałabym wam  nagrać film z tego wyjścia ale nie wiem czy mi się uda więc nie obiecuję…

Ogólnie to chciałam wam dzisiaj napisać notkę o nieprzespanej nocy i usypianiu mojego maleństwa, ale nie dałam rady. Na pewno napisze o tym po niedzieli, bo mam ochotę się wygadać z tego tematu. Boję się jutro zostawiać małego z mamą, ponieważ dostał kataru i mam nadzieję, że będzie grzeczniejszy niż dzisiaj. Najgorzej ze spaniem bo wybudza go ten katar :( Mam nadzieję, że mama da radę go uspać bez noszenia na rękach. Bo tydzień uczenia zasypiania poszedłby…  Ale wierzę w nią :) A ja będę strasznie tęsknić za moim małym skarbem ;( To w końcu prawie cały dzień i noc…

A i jak wam się podoba ta stylizacja?