2015 rok- podsumowanie

2015r. był… hmm… domowy, poszukiwawczy, trochę leniwy… Poszukiwałam zajęć dla siebie coś czym mogłabym się zająć, przez dłuższą metę i jak na razie jest to wyszywanie, czytanie książek i recenzowanie ich, pisanie bloga, a pod koniec roku zastanawiałam się nad napisaniem książki…

Jeśli chodzi o wyszywanie myślę, ze dużo osiągnęłam  w tej dziedzinie. Aczkolwiek uważam, że mogłabym zrobić większy progres, ale nie jest źle.

Czytanie książek wyszło mi całkiem całkiem, chociaż w planie było 50 książek, a przeczytałam 22, prawie połowę. Tak naprawdę nie jestem zachwycona z tego wyniku, ze tak powiem, ale na swoją obronę powiem, że nie zaczęłam czytać od początku roku (wydaje mi się,że jakiś miesiąc później) a po za tym zdarzały się bardzo nie ciekawe książki, które wlekłam tygodniami…

Jeśli chodzi o bloga, w końcu nie piszę w pusta przestrzeń :) Faktycznie jesteście tam po drugiej stronie… Jest nas mało, ale mam nadzieję, ze mój blog się rozwinie :)

Jeśli chodzi o pisanie książki zaczęłam jakieś szkice, ale w 2016r. wezme się za to poważnie…Ja sama tez się zmieniłam w tym roku, zaczęłam bardziej przykładać się do zajmowania się domem, nie chodzi tu o samo sprzątanie. Raczej o poczucie, ze jest mój, o swobodne w nim przebywanie. Zajmowanie się wystrojem , dekoracjami… Musze przyznać , że jeśli chodzi o taką pielęgnację  maseczki, balsamy itd. ograniczyłam się do dbania o twarz , ciało także smarowałam balsamem, ale zdarzało się to rzadko. Stwierdziłam , że muszę częściej znaleźć czas  na zadbanie o siebie.

W tym roku także stwierdziłam, ze zacznę uczyć się hiszpańskiego i niestety słabo to wyszło, aczkolwiek jakiś tam podstaw się nauczyłam przez wakacje. Gorzej jak już przyszedł okres taki domowy wtedy się nie chciało i wiem, że dużo czasu utraciłam , który mogłam poświęcić właśnie na naukę hiszpańskiego. Zobaczymy jak to będzie w nowym roku.

Mimo wszystko uważam, że ten rok nie był taki zły. Szymek skończył rok w czerwcu. Już rok razem :) Na początku było ciężko teraz już wszystko jest prostsze. Szymek jest troszeczkę grzeczniejszy, więcej przy nim da się zrobić. Więcej rozumie i jest co raz to ciekawszy nowych rzeczy… Potrafi nawet wyrzucać pampersy , czy śmieci do kosza :)  Musimy jeszcze popracować nad zbieraniem zabawek. Po za tym byliśmy na paru weselach, a nawet na dyskotece, więc mieliśmy parę wyjść. Teraz wybieramy się na sylwestra  yeah od 2 lat w końcu wychodzimy na sylwestra :)

Chyba na tym zakończę to podsumowanie, bo nic nie przychodzi mi do głowy. Na początku stycznia pojawią się także moje postanowienia. Na koniec dodam, że w najbliższym roku będzie mi towarzyszyć Twój dziennik Reginy Bertt- jest to taki kalendarz, dziennik na najbliższe 5 lat. Ale bliżej o nim w osobnej notce, postaram się ją zrobić w pierwszym tygodniu stycznia.

I już na koniec, chciałabym wam życzyć w nowym roku wszystkiego najlepszego, aby wszystkie wasze postanowieni, marzenia, plany się spełniły. Abyście wynieśli z niego jak najwięcej dobrego. I najważniejsze, żebyście byli szczęśliwi i zdrowi… :) Szczęśliwego Nowego Roku.

PS. Jak wam miną rok 2015 ?

Moja nowa pasja

DSCF2023Wyszywanie, moje nowe zajęcie. Zaczęłam już, jakiś czas temu. I już prawie kończę :) Wyszywać już umiem, ale wykropkować obrazu jeszcze nie. Wyszywaniem w zasadzie zainteresowałam się będąc jeszcze w ciąży. Pokazała mi je moja koleżanka. Gdyż nie miałam co robić, ponieważ miałam zagrożoną ciążę i większość czasu spędzałam w domu. Więc coś tam próbowałam, ale ostatnio, postanowiłam,że zajmę się tym na poważnie. Nie wiem kiedy nauczę się kropkować . Na razie koleżanka nie ma czasu, aby mi to wytłumaczyć, ale mam nadzieję, że za niedługo uda mi się tego nauczyć.

PS. Mam w planach wyszyć trzy, albo cztery takie filiżanki do kuchni :)